kurs mouthfilla na zakrzowku

Kurs Mouthfilla na Zakrzówku, czyli wyrównanie ciśnienia dla zaawansowanych

Kurs Mouthfilla – debiut

Poprzedni weekend to mój debiut w szkoleniu Mouthfilla. Zmierzyłem się z kursem Frenzel+Mouthfill. Do tematu podeszło 4 śmiałków, Kuba, Mateusz, Michał i Tomek. Każdy z unikalnym problemem, zatem kurs się zapowiadał ciekawie! Jak się okazuje, nie każdy kto myślał, że umie Frenzla, tak było. Tak naprawdę, jeżeli ktoś się nauczy biegle Frenzla, to podstawowy mouthfill idzie dość szybko. Problem jednak polega na tym, że freediverzy chcą poznać mouthfilla, jeszcze zanim nauczą się biegle Frenzla.

cwiczenia na sucho kurs mouthfilla wyrownanie cisnienia

Czas na ćwiczenia Mouthfilla 🙂

Teoria i ćwiczenia na sucho

W sobotę rozpoczęliśmy dzień od wykładu i ćwiczeń na sucho. Już wtedy okazało się, że zimna woda potrafi zaskoczyć i tak naprawdę wszystko rozchodzi się wokół relaksu.

Uczyłem m.in. kiedy nabierać mouthfilla, w jaki sposób, jak dysponować powietrzem w ustach, kilka technik samego wyrównania ciśnienia przy pomocy powietrza zgromadzonego w ustach i wiele, wiele innych.

Tak naprawdę u każdego może działać coś innego, a dzięki swojemu wieloletniemu doświadczeniu i zmaganiach z mouthfillem, od początkującego do zaawansowanego, potrafiłem zidentyfkować błędy i wskazać ćwiczenia korygujące.

Klucz to zrozumienie co się robi źle

Identyfikacja problemu to pierwszy stopień do opanowania go. Ważnym jest również właściwe podejście kursanta, musi wiedzieć, że to przede wszystkim jego praca przybliża go do opanowania tej techniki, a instruktor pełni rolę przewodnika i doradcy, nie nauczy się tego za nas 🙂 Na szczęście wszyscy uczestnicy to rozumieli i byli w pełni zmobilizowani!

Warto dodać, że mouthfill ma kilka etapów i ważne jest, aby zwłaszcza osoby początkujące w tym temacie, nie były zasypywane niepotrzebnymi informacjami, które na tym etapie nie są przydatne, a są wręcz szkodliwe, bo komplikują cały proces.

Po ćwiczeniach na sucho, przyszła pora na nurkowania na Zakrzówku!

relaks na zakrzowku rozciaganie przepony rozgrzewka przed nurkowaniem

Relaks i rozciąganie klatki piersiowej przed nurkowaniem

Zakrzówek time – czyli jakość a nie ilość!

Mottem zajęć w wodzie była przede wszystkim jakość, a nie ilość. Dla mnie był to też niezły trening, gdyż z czterema kursantami, schodząć z każdym przy każdym nurkowaniu, trochę interwałów zrobiłem 🙂 Jednak dzięki temu, mogłem zauważyć co każdy robi podczas nurkowania, ze swoją twarzą, przeponą i nie tylko. Następnie korygowaliśmy sytuację na bieżąco, pomiędzy nurkowaniami, jeszcze w wodzie.

mateusz wlodarz relaks przed nurem

Mateusz w Zen

Niedzielny sabotaż

W niedzielę pogoda była dla nas łaskawa i cały dzień towarzyszyło nam słońce. Przeprowadziłem dwie sesje nurkowe, przy czym Mateusz po 1-ej sesji, próbował sabotować grupę, szarlotką upieczoną przez Dorotę, była przepyszna 🙂 (sprostowanie dla hejterów – bez cukru i glutenu :D)!

Rozerwany kaptur na koniec sezonu

mateusz malina kursanci kurs mouthfill frenzel

Dla takich kursantów warto się poświęcić!

Przed drugą sesją, rozerwałem kaptur podczas naciągania go na głowę. I co teraz? Przecież nie zostawię kursantów na lodzie. Nurkowałem z niezłą klimtyzacją przy lewym uchu, ale jaki odruch nurkowy był 🙂 W gruncie rzeczy nie było tak źle.

kurs mouthfilla frenzla zakrzowek

Przebudzenie Michała 🙂

Pod koniec 2 sesji, wszyscy już wymiękli, podczas gdy Michał złapał wiatr w żagle, dostał olśnienia i zaczął schodzić nurkowanie za nurkowaniem. Zatem wszyscy zadowoleni i z bagażem doświadczeń, zakończyliśmy ten wyjątkowy kurs na Zakrzówku. Mam nadzieję do zobaczenia w przyszłości, tym razem w cieplejszych krajach! A niektórzy żałowali, że ten kurs nie odbył się przed Mistrzostwami Polski na Hańczy, być moze wyniki byłyby inne!

Tymczasem zapraszam do przeczytania opisu z kursu oczami Tomka, Michała i Kuby!

Kilka zdjęć dostępnych w galerii poniżej.

Zapraszam do komentowania! Chętnie odpowiem na Wasze pytania!

Aby się zapisać na następnie szkolenie, kliknij tutaj i sprawdź dostępność w grafiku!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

Stres, koncentracja, spokój – moja droga do 244 metrów na bezdechu

Rekord Świata – 244 m Dynamika bez Płetw (DNF) Mateusz Malina

Odliczanie do finału

Następnego dnia, po pobiciu rekordu świata w kwalifikacjach DNF (dynamika bez płetw), przyszła pora na kwalifikacje do DYN (dynamika w monopłetwie). Tutaj już nie wychodziłem przed szereg i zrobiłem tyle ile musiałem, aby dostać się do finału A, czyli 250 m.

Zostały ok. 72 h do mojego startu w finale DNF, konkurencji w której byłem faworytem i odczuwałem lekką presję z tego powodu. Wiedząc jak ważna jest gotowość moich mięśni na finały, zrobiłem sobie bardzo krótki trening fizyczny, następnie krótkie rozciąganie, kilka minut w saunie i kąpięl w lodowatym basenie (4C).

dzień wolny

Następnego dnia był dzień wolny. Kilka godzin spędziłem pracując przed laptopem, a wieczorem udaliśmy się na przejażdżkę rowerową. Właśnie wtedy zaczął mnie boleć staw w dużym palcu prawej stopy. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Byłem tym bardzo zaskoczony, pomimo potrzeby utykania, następnego dnia sprawdziłem i w wodzie podczas płynięcia w ogóle tego nie odczuwałem. Byłem więc spokojny.

Mateusz Malina coachuje Olę podczas finału statyki

Tym razem w roli coacha 🙂

finały w „statyce” po Malinowemu – stres opanowany 🙂

To był dzień finałów statyki. Mój start przypadał na finał B. Oczywiście nie zamierzałem robić statyki. Zamiast tego, przepłynąłem ok. 30 m DNF podczas swojego startu i uzyskałem czerwoną kartkę z czasem 3 sekundy. Dlaczego to zrobiłem? Chciałem „poczuć” wodę i atmosferę startu.

Lubię w ten sposób przygotowywać się mentalnie do próby. Także dzień wcześniej przychodzę na basen, najlepiej w godzinie docelowego startu i odtwarzam wszystkie kroki dokładnie tak jak to będzie miało miejsce dnia następnego. Jeżeli jest wtedy oficjalne odliczanie i oficjalna strefa startu, tym lepiej, bo to nadaje autentyczności temu wydarzeniu, i tak było w tym przypadku.

Właśnie dlatego chciałem zakwalifikować się do finału A statyki, bo postąpiłbym tak samo. Finał statyki, po niesamowitym pojedynku z Goranem Colakiem, wygrał Aleix Segura Vendrell, z czasem 9 min. 23 sek., zaledwie o 4 sekundy, biorąc pod uwagę karę za późny start.

Niesamowita sprawa, Aleix to mój przyjaciel, którego poznałem na samym początku swojej przygody z freedivingiem, w 2009 roku w Egipcie, on też wtedy raczkował we freedivingu i ciągle mówił o Tom Sietasie, a ja dla odmiany o Dave Mullinsie. Notabene rok temu, obydwaj zdobyliśmy Mistrzostwo Świata w Belgradzie, po raz pierwszy.

Relaks przed finałem

W dalszej części dnia, relaksowaliśmy się całe popołudnie grając w pokera z Olą, Karolem i Michałem. To była nasza ulubiona rozrywka na tym wyjeździe. O dziwo stres nie był przeze mnie odczuwalny przed jutrzejszym startem. Wiedziałem, że jestem przygotowany i po prostu zrobię swoje, a jaki to da wynik, to już bez znaczenia. Najważniejsze w każdym sporcie jest to, aby po starcie nie mieć wrażenia, że przegraliśmy walkę z samym sobą.

mateusz malina karol karcz michal dabrowski graja pokera turku

Relaks w pokera 🙂

Karol i Michał byli trochę bardziej zestresowani, jednak wspólnie wspieraliśmy się nawzajem, i w mieszkaniu panowała świetna atmosfera!

Noc przespałem bardzo dobrze i przyszedł dzień, na który czekałem rok czasu. Czy zdołam obronić tytuł Mistrza Świata? Czy wrócę z niczym, bez rekordu i bez tytułu. Po kwalifikacjach i odpadnięciu Arthura Guerin Boeri, podejrzewałem, że raczej nikt nie jest w stanie zbliżyć się do mojego rekordu świata z kwalifikacji, choć w sporcie to nigdy nie wiadomo, jednak takie miałem przeczucie. Pozostawało pytanie, czy stanę na wysokości zadania i popłynę na miarę swoich możliwości?

nadszedł ten dzień

Michał i Karol, moi wspólokatorzy i partnerzy treningowi, zrobili swoje życiówki w finale B dynamiki bez płetw (DNF). Odpowiednio 175 m i 180 m. Michał niestety wynurzył się po złej stronie toru i próba nie została uznana.

Pół godziny przed moim startem odbył się finał kobiet, tam mocno trzymałem kciuki za Magdę i Julkę. Tutaj też przeprowadziłem pewien eksperyment mentalny i zamiast siedzieć w spokoju i koncentrować się na próbie, stałem z kibicami na końcu toru i dopingowałem dziewczyny.

Czułem, że Magda ma tutaj szansę na rekord świata, już jakiś czas temu to zaobserwowałem. No i stało się, Magda przepłynęła 185 m, wygrała złoto i pobiła rekord świata, nieżyjącej już królowej freedivingu, Natalii Molchanovej. Następnie wynurzyła się Julka na 167 m, co dało jej brąz. To już był Polski dzień w Turku.

Mateusz Malina przygotowuje się do finału mistrzostw świata w dynamice bez płetw -2

Koncentracja!

Poszedłem się przebrać w piankę i koncentrować przed próbą, 25 minut, to więcej niż potrzebuję na przebranie i relaks.

Stres -> Koncentracja -> Spokój

Siedząc przy swoim torze, zacząłem odczuwać stres. Silniejszy, niż w czasie kwalifikacji. Pomyślałem sobie, „uff, dobrze, że zrobiłem rekord świata w kwalifikacjach, mam przynajmniej jeden dobry dive za sobą, gdyby tu nie wyszło”. Szybko zidentyfikowałem tą myśl i zrozumiałem, że moje ego zaczyna kompensować ewentualną porażkę. Zacząłem więc zmieniać perspektywę czasową z przeszłości na przyszłość. To nie jest cos co chcę robić, bo w ten sposób daleko nie popłynę. Zaraz sprowadziłem swoje myśli do parteru i koncentrowałem się na tym co jest tu i teraz.

Gdy wszedłem do wody przed OT, znów się poczułem jakby to miało być kolejne nurkowanie treningowe. Absolutnie zerowy stres, spokojny oddech z zamkniętymi oczami, zupełnie jakbym zasypiał. Stres oczywiście próbował się wkraść, ale nie było dla niego miejsca. Jednak dobrze, że było, odruch nurkowy będzie po prostu mocniejszy,  a dzięki temu również moje możliwości.

Moje myśli ogarniała pustka, nie czułem swojego ciała, tylko rejestrowałem ruchy oddechowe przepony, byłem w pewnego rodzaju transie. Można powiedzieć, że udało mi się wejść w stan „flow” już przed nurkowaniem. Ostatnie 2 minuty odliczania, zleciały bardzo szybko, aż w końcu rozpocząłem swoją próbę.

mateusz malina stres kontrola przed rekordem swiata we freedivingu

Flow… fot. Daan Verhoeven

Nic nie pamiętam?

Szczerze? Niewiele pamiętam z tego nurkowania. Tym się charakteryzuje stan flow. Praktycznie do 200 m byłem w pewnego rodzaju śnie. Nie czułem skurczy, dyskomfortu, palenia w rękach, to się dzieje gdzieś poza świadomością. Odczuwam, kiedy te bodźce pojawiają się pierwszy raz, jednak potrafię je stłumić i przenieść w zakątek mózgu, który zamykam drzwiami na klucz, klucz wyrzucam i tego uczucia już nie ma – mówiąc w przenośni.

Będąc na 200 m wybudzam się z takiego stanu, kontroluję jak się czuję i ile jeszcze mniej więcej popłynę. Zdecydowałem, że na 225m podejmę decyzję. Gdy byłem na 225 m, niewiele się zmieniło w mojej kondycji, pomyślałem więc, że płynę dalej środkiem toru, byłem ciekawy co się wydarzy dalej. Zbliżając się do ściany na 250 m, trochę sie wystraszyłem, bo to nieznany nikomu rejon, przynajmniej oficjalnie, więc zakończyłem swoją próbę.

Niesamowita radość Mateusza Maliny po pobiciu rekordu świata i zdobyciu tytułu mistrza świata -2

Wow! Rekord Świata i Mistrzostwo Świata w jednym nurkowaniu! Limitless! fot. Daan Verhoeven

Ciekawość to klucz do potężnej motywacji

Miałem zapas, nie wiem jak duży, ale ważne jest to uczucie. Ono budzi we mnie ciekawość, a ciekawość, to potężne narzędzie motywacyjne. Można powiedzieć, że teraz w DNF nie badam tylko swoich możliwości, a możliwości ludzkiego ciała. To pobudza moją ciekawość jeszcze bardziej. Ciekawe co przyniosą następne mistrzostwa świata, ale wiem już teraz, że 250 m to tylko kwestia czasu, a jeszcze pół roku temu, były abstrakcją.

No i stało się, spełniłem swoje marzenie, zostałem mistrzem świata pobijając przy tym rekord świata. Teraz to był iście Polski dzień w Turku. Razem z Magdą ustanowiliśmy nowe rekordy świata i zdobyliśmy złoto, tego jeszcze nie było w historii polskiego freedivingu, nie wiem nawet czy w ogóle w historii freedivingu coś takiego miało miejsce. Tak, więc można powiedzieć, iż Polacy dominują scenę DNF!

Mateusz Malina pobija rekord świata w dynamie bez płetw na mistrzostwach świata 244m

To było dobre nurkowanie! fot. Daan Verhoeven

Prawie 10 długości basenu na bezdechu

Wracając do 244 m DNF, muszę przyznać, że to nurkowanie, było niemalże idealne mentalnie, pociesza mnie fakt, że coraz częściej przydarzają mi się takie próby. Jednak nie zawsze nurkowanie przebiega w ten sposób, czasem jest zupełnie odwrotnie i każde 25 m dłuży się w nieskonczoność. Na szczęście na zawodach już się tak nie dzieje, mam nadzieję, że przez odpowiednie przygotowanie mentalne.

Jednak, kto wie, może już nigdy mi się nie uda osiągnąć takiego stanu umysłu podczas nurkowania, a co za tym idzie, przesunąć swoich możliwości? Z drugiej strony wiem, że tego typu myśli, to mechanizmy kompensacyjne mające chronić nasze ego przed porażką i tego się trzymajmy 🙂

Za jakiś czas, opiszę kolejny, tym razem ostatni dzień mistrzostw świata, finał dynamiki w monopłetwie.

Szczególne podziękowania dla mojego oficjalnego sponsora Grena LTD  oraz BANDI cosmetics i Freemoon za sponsorowanie Polskiej reprezentacji we Freedivingu na Mistrzostwach Świata w Turku.

Więcej zdjęć do obejrzenia w galerii na mojej stronie, które można zobaczyć tutaj.

Jeżeli masz jakieś pytania, to zadaj je w komentarzach, a jeżeli chcesz dostać powiadomienie na email o nowym wpisie na blogu, subskrybuj się już teraz.

oddychanie przeponowe ostatni kurs freedivingu aida foto relacja

Oddychanie przeponowe i ostatni Kurs Freedivingu AIDA ** w tym roku – foto relacja

Kurs Freedivingu – rozpoczęcie

W miniony weekend zakończył się ostatni w tym sezonie kurs AIDA **.

Na wykładzie zjawili się Leszek, Kasia i Karolina. Wszyscy nie mieli wiele wspólnego z nurkowaniem swobodnym dotychczas.

mateusz malina wyklada teoria aida kurs freedivingu

Studenci dzielnie chłoną wiedzę, przynajmniej taką mam nadzieję 🙂

Oddychanie przeponowe

Na pierwszy ogień poszło prawidłowe oddychanie. W wielu sportach, prawidłowe oddychanie jest bardzo ważne, gdyż w ten sposób możemy przez dłuższy czas, być poddani wysiłkowi fizycznemu. Jednak we freedivingu oddychanie przeponowe ma jeszcze inne znaczenie. Pomaga nam się zrelaksować i osiągnąć stan głębokiego uspokojenia.

Jak się okazuje, oddychanie przeponowe nie jest takie łatwe, zwłaszcza kobiety mają z tym problem, gdyż łatwiej się im oddycha górną częścią klatki piersiowej, aniżeli przeponą.

Wyrównanie ciśnienia

Idąc przez kolejne tematy, jak podstawy fizjologii, zagrożenia we freedivingu, doszliśmy do działu o technikach wyrównania ciśnienia.

zanurzanie fim na zakrzowku kursy freedivingu

Kasia schodzi głową w dół 🙂

Na tym poziomie studenci dowiedzieli się, iż freediverzy stosują na początku dwie metody, Valsavy i Frenzla. Valsava jest bardzo ograniczoną metodą, której skuteczność spada wraz z głębokością bardzo szybko. W dodatku do wykonania Valsavy, potrzebna jest dobra kontrola przepony, gdyż to jest właśnie tłok, który będzie przepychał powietrze do ucha środkowego w czasie nurkowania.

wynurzanie zakrzowek freediving

Powrót z głębin!

Frenzel jest dużo skuteczniejszą metodą i o wiele łagodniejszą dla naszych płuc, gdyż nie angażuje naszej klatki piersiowej w ogóle. Wraz z doświadczeniem metoda Frenzla służy dalszym naukom wyrównania ciśnienia, jakimi jest mouthfill – ale to może temat na inny artykuł.

Zajęcia na basenie

Na basenie rewelacja, wszyscy praktycznie od strzału zrobili statyki ponad 2 minutowe, a Leszek otarł się o 3 minuty! W dynamikach nie było wiele gorzej. Następnie odbyła się nauka ratownictwa, która nie była łatwa, biorąc pod uwagę głębokość basenu (3,6 m). Ale lepiej się uczyć w cięższych warunkach, niż nam przyjdzie kiedyś trenować 🙂

Na zakończenie pięknego dnia, odbyła się pierwsza sesja na Zakrzówku.

freediver odbicie maski zakrzowek

Leszek robi krótki hang!

Zakrzówek

W niedzielę znów był piękny słoneczny dzień. Muszę przyznać, że mam sporo szczęścia w tym sezonie, gdyż chyba na każdym kursie była piękna pogoda, a już na pewno nie było siarczystych opadów deszczu bądź chłodnej aury 🙂

ratownictwo podczas kursu freedivingu zakrzowek

Ćwiczenie asekuracji to okazja do intymnych zbliżeń 🙂

W tym dniu czekały nas dwie sesje nurkowe i egzamin, który wszyscy zdali bez problemu. W pierwszej sesji lina była opuszczona na 14 m, a w drugiej na 20 m i każdy nurkował na tyle na ile potrafił pod moim czujnym okiem. Z każdym nurkowaniem towarzyszyłem osobie nurkującej, tak aby czuła się bezpieczna. Oprócz tego ćwiczyliśmy asekurację w przypadku utraty przytomności (BO – blackout) lub samby (LMC) i uczyliśmy się nurkować ze smyczą oraz duck dive’ow.

Zapraszam do komentowania! Chętnie odpowiem na Wasze pytania!

Aby się zapisać na następnie szkolenie, kliknij tutaj i sprawdź dostępność w grafiku!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

egzamin aida kurs freedivingu zakrzowek mateusz malina 1

Pełne skupienie Kasi na egzaminie 🙂

zakrzowek kurs freedivingu wynurzanie

Powierychnia już niedaleko, zawsze wynurzamy się na boi

egzamin aida kurs freedivingu zakrzowek mateusz malina

Karolina i Leszek podczas egzaminu

fim zanurzanie zakrzowek

Bardzo ładnie Karolina tylko pamiętaj o wyprostowanej głowie 🙂

Zlot Freediverów Giewartów czyli 3 freediverów na 1m2

Zlot Freediverów – Giewartów, czyli 3 freediverów na 1m2

Zlot Freediverów – początek

W poprzedni weekend odbył się pierwszy Zlot Freediverów od dłuższego już czasu, chyba od 2008 roku? Ciężko powiedzieć, bo jeszcze wtedy nie nurkowałem, więc to był na pewno mój pierwszy prawdziwy zlot.

zachod slonca giewartow

Przywitanie jeziora przez freediverów fot. Patrycja Radiowska-Polak

W piątek po pracy dojechaliśmy ekspresem do Giewartowa razem z Michałem i Arturem. Wieczorem odbyła się pierwsza impreza zapoznawcza i kilka lampek czerwonego, wytrawnego wina mi wystarczyła, aby poczuć się wyśmienicie, po całodniowych wrażeniach. Po 23 udaliśmy się spać by rozpocząć dzień pełen wrażeń, śniadaniem.

Sobota – dzień pełen wrażeń

Dzień rozpocząłem od wcinania swojej ukochanej kaszy jaglanej z owocami. Następnie wysłuchaliśmy prelekcji Tomka Nitki o bezpieczeństwie we Freedivingu.

mateusz malina zadowolony przed nurkowaniem

Pora nurkować 🙂 fot. Patrycja Radiowska-Polak

Ok godz. 11 udaliśmy się wszyscy na wspólną pierwszą sesję nurkową. I w tym momencie doceniliśmy nasz ukochany Zakrzówek, na który dopłynięcie na korek zajmuje nam 3 minuty. Była to moja jedna z niewielu okazji do nurkowania w polskim jeziorze, poza Hańczą w 2013 roku i Piłaknem w 2009 roku, nigdy więcej nie nurkowałem w jeziorach. Ale oczywiście nie to było ważne, gdzie nurkujemy, a z kim i na czym!

skutery wodne giewartów sea engineering

Kto pierwszy ? fot. Patrycja Radiowska-Polak

Wrażeń było co nie miara, bo były skutery załatwione przez Patrycję Radiowską-Polak z firmy Sea Engineering oraz tzw. winda do No-Limits Roberta Cetlera.

Nurkowania treningowe

Na bojce byłem z Michałem i Mateuszem, dlatego mogłem zrobić swoje normalne nurkowania treningowe. Czyli 3x na sam dół (~28 m) FRC (pasywny wydech).

Mateusz Malina Michał Dąbrowski i Mateusz Włodarz na boi w jeziorze powidzkim giewartów

Woda, bojka, czego nam więcej do szczęścia potrzeba ? fot. Patrycja Radiowska-Polak

Brakowało mi tego uczucia kompresji klatki piersiowej i uczucia głębokiego relaksu jaki mnie wtedy ogarnia, gdzie praktycznie od powierzchni jestem w fazie swobodnego opadania (tzw. freefall). Niewątpliwie głębokie nurkowania, bądź płytkie, ale FRC to mocne przeżycie relaksacyjne, wręcz duchowe, gdyż każda partia naszego ciała musi znajdować się w głębokim relaksie, a najlepiej nurkuje się z zamkniętymi oczami, gdy lina jest naszym jedynym przewodnikiem. Wtedy najrozmaitsze myśli mogą nam przyjść do głowy, a tylko stan pełnej harmonii pozwoli nam zachować spokój…i cenne powietrze potrzebne do wyrównania ciśnienia.

Rewolucyjny komputer nurkowy i przygoda z No Limits

winda no limits giewartow

Czas pojeździć na windzie! fot. Patrycja Radiowska-Polak

W tzw. międzyczasie testowałem Roorkę Maćka Chuchli – rewolucyjny komputer nurkowy, z którym miałem już okazję nurkować na Cyprze podczas ubiegłorocznych głębokościowych Mistrzostw Świata.Następnie udaliśmy się na windę No-Limits. Nurkowaliśmy co prawda tylko na 27 m, ale zabawa była przednia. Ciężko uwierzyć, że był to dla mnie pierwszy raz w życiu. Jest to fajne uczucie, doskonałe do nauki wyrównania ciśnienia głową w górę i oswajania się z głębokością, jednak bałbym się w ten sposób schodzić głębiej niż moje fizyczne możliwości. Trzeba by wtedy zaufać maszynie, a jak wiadomo, maszyny są zawodne.

Na koniec pojeździliśmy na skuterach wodnych. Ciężko w jeziorach wykorzystać ich pełny potencjał, jednak mogę sobie wyobrazić jak świetna to musi być zabawa w Blue Hole i tym podobnych miejscach.

W sumie w wodzie byłem dobrze ponad 3h. Też jeszcze nigdy tyle czasu nie spędziłem w wodzie nurkując.

Wykłady

Popołudniu odbyły się wykłady i prelekcje. Jako pierwszy prezentowałem temat „Lung Packing”.

mateusz malina limitless lung packing wyklad zlot freediverów

Poważna sprawa, lung packing fot. Patrycja Radiowska-Polak

Następny był kolega Marcin Baranowski, który przeprowadził znakomity wykład na temat podstaw fizjologii we Freedivingu. Marcin potrafi w bardzo prosty sposób wytłumaczyć, nawet najtrudniejsze zagadnienia związane z Freedivingiem, tak, że nawet osoby niezapoznane z tą tematyką są w stanie to zrozumieć.

marcin baranowski wyklad podstawy fizjologii freedivingu

Pan Doktor Marcin Baranowski ugościł nas świetną prezentacją! fot. Patrycja Radiowska-Polak

Po Marcinie, Radek Gaca przypomniał nam o nowinkach w przepisach AIDA.

Następnie Justyna Oleś przeprowadziła bardzo ciekawy wykład na temat ssaków morskich i ich życiu nurkowym. Dla mnie największą ciekawostką było to, że delfin potrafi zanurkować na 550 m i to, że porozumiewają się po imionach, a orki z Nowej Zelandii i np. Ameryki, „mówią” w różnych językach.

justyna oles ssaki morskie nurkuja wyklad

Justyna przekazała nam wiele ciekawostek na temat ssaków fot. Patrycja Radiowska-Polak

Na koniec Maciek Chuchla wyszedł z cienia i wreszcie pokazał publicznie co skonstruował. Obiecał, że w grudniu komputer będzie w sprzedaży. Nam pozostaje wierzyć, że tak się stanie, gdyż każdy freediver zapewne marzy o takim prezencie pod choinkę.

Mistrzostwa świata we freedivingu w Polsce

Po prelekcjach został poruszony temat organizacji Basenowych Mistrzostw Świata w 2018 roku w Aqua Lublin. Jest to szczęśliwy obiekt dla mnie, gdyż tam ustanowiłem swój pierwszy w tym roku rekord świata w DYNamice przepływając 285 m. Lucyna uświadomiła nam, że potrzebne jest około 32 wolontariuszy, aby zorganizować tą imprezę w Polsce. Każda pomoc będzie mile widziana i Lucyna już teraz szuka chętnych.

Grillowanie

Wieczorem pogoda dopisała i wszyscy spotkaliśmy się na grillu. Niestety, czas szybko leci, znajomych co nie miara i nie z każdym była okazja porozmawiać tak długo jakby się chciało.
Następnego dnia rano, po zdjęciu pamiątkowym, udaliśmy się na ostatnią sesję nurkową w wodzie. W tym dniu było zdecydowanie mniej bojek, gdyż niektórzy wyruszyli w drogę powrotną, a inni nie chcieli się moczyć, skoro pianki już suche .

zlot freediverow giewartow 2016 zdjecie grupowe woda

Freediverzy, którzy się odważyli wejść do wody drugiego dnia fot. Patrycja Radiowska-Polak

Zaliczyliśmy kilka nurkowań i z uczuciem spełnienia można było ruszać w drogę powrotną. Wracałem z Michałem, więc w domu byłem szybko.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy się w jeszcze większym gronie, a wszyscy co nie byli, niech żałują, bo było naprawdę wyśmienicie. Duże podziękowania dla Marcina Baranowskiego, całego SFP i wszystkich co byli zaangażowani w organizację.

Zapraszam do fotorelacji z kursu i komentowania! Chętnie odpowiem na Wasze pytania!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

 

Więcej zdjęć dostępnych na facebooku SFP (kliknij aby zobaczyć)