Zlot Freediverów Giewartów czyli 3 freediverów na 1m2

Zlot Freediverów – Giewartów, czyli 3 freediverów na 1m2

Zlot Freediverów – początek

W poprzedni weekend odbył się pierwszy Zlot Freediverów od dłuższego już czasu, chyba od 2008 roku? Ciężko powiedzieć, bo jeszcze wtedy nie nurkowałem, więc to był na pewno mój pierwszy prawdziwy zlot.

zachod slonca giewartow

Przywitanie jeziora przez freediverów fot. Patrycja Radiowska-Polak

W piątek po pracy dojechaliśmy ekspresem do Giewartowa razem z Michałem i Arturem. Wieczorem odbyła się pierwsza impreza zapoznawcza i kilka lampek czerwonego, wytrawnego wina mi wystarczyła, aby poczuć się wyśmienicie, po całodniowych wrażeniach. Po 23 udaliśmy się spać by rozpocząć dzień pełen wrażeń, śniadaniem.

Sobota – dzień pełen wrażeń

Dzień rozpocząłem od wcinania swojej ukochanej kaszy jaglanej z owocami. Następnie wysłuchaliśmy prelekcji Tomka Nitki o bezpieczeństwie we Freedivingu.

mateusz malina zadowolony przed nurkowaniem

Pora nurkować 🙂 fot. Patrycja Radiowska-Polak

Ok godz. 11 udaliśmy się wszyscy na wspólną pierwszą sesję nurkową. I w tym momencie doceniliśmy nasz ukochany Zakrzówek, na który dopłynięcie na korek zajmuje nam 3 minuty. Była to moja jedna z niewielu okazji do nurkowania w polskim jeziorze, poza Hańczą w 2013 roku i Piłaknem w 2009 roku, nigdy więcej nie nurkowałem w jeziorach. Ale oczywiście nie to było ważne, gdzie nurkujemy, a z kim i na czym!

skutery wodne giewartów sea engineering

Kto pierwszy ? fot. Patrycja Radiowska-Polak

Wrażeń było co nie miara, bo były skutery załatwione przez Patrycję Radiowską-Polak z firmy Sea Engineering oraz tzw. winda do No-Limits Roberta Cetlera.

Nurkowania treningowe

Na bojce byłem z Michałem i Mateuszem, dlatego mogłem zrobić swoje normalne nurkowania treningowe. Czyli 3x na sam dół (~28 m) FRC (pasywny wydech).

Mateusz Malina Michał Dąbrowski i Mateusz Włodarz na boi w jeziorze powidzkim giewartów

Woda, bojka, czego nam więcej do szczęścia potrzeba ? fot. Patrycja Radiowska-Polak

Brakowało mi tego uczucia kompresji klatki piersiowej i uczucia głębokiego relaksu jaki mnie wtedy ogarnia, gdzie praktycznie od powierzchni jestem w fazie swobodnego opadania (tzw. freefall). Niewątpliwie głębokie nurkowania, bądź płytkie, ale FRC to mocne przeżycie relaksacyjne, wręcz duchowe, gdyż każda partia naszego ciała musi znajdować się w głębokim relaksie, a najlepiej nurkuje się z zamkniętymi oczami, gdy lina jest naszym jedynym przewodnikiem. Wtedy najrozmaitsze myśli mogą nam przyjść do głowy, a tylko stan pełnej harmonii pozwoli nam zachować spokój…i cenne powietrze potrzebne do wyrównania ciśnienia.

Rewolucyjny komputer nurkowy i przygoda z No Limits

winda no limits giewartow

Czas pojeździć na windzie! fot. Patrycja Radiowska-Polak

W tzw. międzyczasie testowałem Roorkę Maćka Chuchli – rewolucyjny komputer nurkowy, z którym miałem już okazję nurkować na Cyprze podczas ubiegłorocznych głębokościowych Mistrzostw Świata.Następnie udaliśmy się na windę No-Limits. Nurkowaliśmy co prawda tylko na 27 m, ale zabawa była przednia. Ciężko uwierzyć, że był to dla mnie pierwszy raz w życiu. Jest to fajne uczucie, doskonałe do nauki wyrównania ciśnienia głową w górę i oswajania się z głębokością, jednak bałbym się w ten sposób schodzić głębiej niż moje fizyczne możliwości. Trzeba by wtedy zaufać maszynie, a jak wiadomo, maszyny są zawodne.

Na koniec pojeździliśmy na skuterach wodnych. Ciężko w jeziorach wykorzystać ich pełny potencjał, jednak mogę sobie wyobrazić jak świetna to musi być zabawa w Blue Hole i tym podobnych miejscach.

W sumie w wodzie byłem dobrze ponad 3h. Też jeszcze nigdy tyle czasu nie spędziłem w wodzie nurkując.

Wykłady

Popołudniu odbyły się wykłady i prelekcje. Jako pierwszy prezentowałem temat „Lung Packing”.

mateusz malina limitless lung packing wyklad zlot freediverów

Poważna sprawa, lung packing fot. Patrycja Radiowska-Polak

Następny był kolega Marcin Baranowski, który przeprowadził znakomity wykład na temat podstaw fizjologii we Freedivingu. Marcin potrafi w bardzo prosty sposób wytłumaczyć, nawet najtrudniejsze zagadnienia związane z Freedivingiem, tak, że nawet osoby niezapoznane z tą tematyką są w stanie to zrozumieć.

marcin baranowski wyklad podstawy fizjologii freedivingu

Pan Doktor Marcin Baranowski ugościł nas świetną prezentacją! fot. Patrycja Radiowska-Polak

Po Marcinie, Radek Gaca przypomniał nam o nowinkach w przepisach AIDA.

Następnie Justyna Oleś przeprowadziła bardzo ciekawy wykład na temat ssaków morskich i ich życiu nurkowym. Dla mnie największą ciekawostką było to, że delfin potrafi zanurkować na 550 m i to, że porozumiewają się po imionach, a orki z Nowej Zelandii i np. Ameryki, „mówią” w różnych językach.

justyna oles ssaki morskie nurkuja wyklad

Justyna przekazała nam wiele ciekawostek na temat ssaków fot. Patrycja Radiowska-Polak

Na koniec Maciek Chuchla wyszedł z cienia i wreszcie pokazał publicznie co skonstruował. Obiecał, że w grudniu komputer będzie w sprzedaży. Nam pozostaje wierzyć, że tak się stanie, gdyż każdy freediver zapewne marzy o takim prezencie pod choinkę.

Mistrzostwa świata we freedivingu w Polsce

Po prelekcjach został poruszony temat organizacji Basenowych Mistrzostw Świata w 2018 roku w Aqua Lublin. Jest to szczęśliwy obiekt dla mnie, gdyż tam ustanowiłem swój pierwszy w tym roku rekord świata w DYNamice przepływając 285 m. Lucyna uświadomiła nam, że potrzebne jest około 32 wolontariuszy, aby zorganizować tą imprezę w Polsce. Każda pomoc będzie mile widziana i Lucyna już teraz szuka chętnych.

Grillowanie

Wieczorem pogoda dopisała i wszyscy spotkaliśmy się na grillu. Niestety, czas szybko leci, znajomych co nie miara i nie z każdym była okazja porozmawiać tak długo jakby się chciało.
Następnego dnia rano, po zdjęciu pamiątkowym, udaliśmy się na ostatnią sesję nurkową w wodzie. W tym dniu było zdecydowanie mniej bojek, gdyż niektórzy wyruszyli w drogę powrotną, a inni nie chcieli się moczyć, skoro pianki już suche .

zlot freediverow giewartow 2016 zdjecie grupowe woda

Freediverzy, którzy się odważyli wejść do wody drugiego dnia fot. Patrycja Radiowska-Polak

Zaliczyliśmy kilka nurkowań i z uczuciem spełnienia można było ruszać w drogę powrotną. Wracałem z Michałem, więc w domu byłem szybko.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy się w jeszcze większym gronie, a wszyscy co nie byli, niech żałują, bo było naprawdę wyśmienicie. Duże podziękowania dla Marcina Baranowskiego, całego SFP i wszystkich co byli zaangażowani w organizację.

Zapraszam do fotorelacji z kursu i komentowania! Chętnie odpowiem na Wasze pytania!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

 

Więcej zdjęć dostępnych na facebooku SFP (kliknij aby zobaczyć)

kurs freedivingu aida foto relacja

Kurs Freedivingu AIDA ** – foto relacja!

KURS FREEDIVINGU –  teoria

W miniony weekend miałem okazję szkolić Justynę i Bartka, małżeństwo, które postanowiło spróbować freedivingu 🙂 Świat podwodny nie jest im obcy, jako, że posiadali już doświadczenie w nurkowaniu ze sprzętem. Stopień AIDA 2* pasował zatem jak ulał. Na pierwszy ogień poszła teoria. Praktycznie wszystko było nowe, ale interesujące.

mateusz malina limitless freediving zakrzowek kurs freedivingu

Pogoda nam dopisała 🙂

zajęcia basenowe

Następnie udaliśmy się na basen. Justyna chyba przeszła swoje oczekiwania, gdy zaliczyła 2 minuty bez kontrakcji 🙂 Bartek również bez problemu zaliczył statykę już w drugiej próbie. Jak widać, wstrzymanie oddechu na 2 minuty to nie żadna abstrakcja, a praktycznie każdy człowiek prawidłowo poinstruowany jest w stanie to zrobić.

Pora przyszła na dynamikę i tutaj było już trudniej, jako, że w wypożyczonych, grubych, sztywnych piankach scuba, nie jest łatwo się wyważyć, zwłaszcza kobiecie, której biodra i nogi wędrują do góry. Razem z Justyną długo szukaliśmy prawidłowego setup’a, aż w końcu stwierdziłem iż najlepiej jej będzie bez pianki 🙂 I tak też się stało, 40m zaliczone w stroju kąpielowym…warto dodać, że Justyna przed sesją nie wyobrażała sobie przepłynięcia nawet połowy długości!

Zakrzówek – czyli to co lubimy NAJBARDZIEJ

Następnie udaliśmy się na Zakrzówek, na pierwszą sesję wprowadzającą do nurkowania głębinowego. Sprawdziliśmy wyrównanie ciśnienia głową w dół, działało i to Frenzel w przypadku Bartka i Justyny. Justyna to taki trochę ukryty talent i na lądzie była w stanie wyrównywać ciśnienie BTV (bez użycia rąk) 🙂 Jest to umiejętność, którą można rozwijać wraz z treningiem i praktyką.

Oprócz tego dobraliśmy prawidłowe wyważenie i ćwiczyliśmy duck-dive’y. Następnego dnia spotkaliśmy się na Zakrzówku by odbyć 2 sesje nurkowe.

W pierwszej sesji nurkowej było już trochę trudniej, Bartek miał problem z zablokowanymi zatokami, a Justyna pomimo świetnych predyspozycji, miała blokadę psychologiczną. Zatem ćwiczyliśmy asekurację i aspekty związane z bezpieczeństwem tak aby odciągnąć uwagę od tego co siedzi w głowie.

W przerwie Bartek i Justyna napisali egzamin. Uważali na wykładzie, bo zdali go bez problemu 🙂

Po przerwie przyszła pora na drugie nurkowanie. Aby przełamać Justynę zaproponowałem, iż w pierwszych nurkowaniach to ja pierwszy zanurkuję do talerzyka i będę tam na nią czekał. Podziałało znakomicie i od tego nurkowania i w następnych Justyna krążyła powierzchnia – talerzyk bez problemu 🙂 A Bartek, walczył z zatokami, które na szczęście puściły na sam koniec i ostatnie zadanie zostało zaliczone.

Tym oto sposobem, kolejny kurs freedivingu doczekał się szczęśliwego końca 🙂

Zapraszam do fotorelacji z kursu i komentowania! Chętnie odpowiem na Wasze pytania!

Aby się zapisać na następnie szkolenie, kliknij tutaj i sprawdź dostępność w grafiku!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

indywidualny kurs freedivingu aida foto relacja

Indywidualny Kurs Freedivingu AIDA *** – foto relacja

Indywidualny Kurs Freedivingu

Wczoraj zakończyłem indywidualny kurs freedivingu z Dorianem na AIDA3*. Były to 3 dni, które obejmowały teorię, zajęcia w basenie oraz nurkowania na Zakrzówku wraz ze stretchingiem, relaksacją i analizą wideo z nurkowań.

Limitless Mateusz Malina prowadzi kursy freedivingu aida na zakrzówku głębokość asekuracja

Dorian relaksuje się przed nurkowaniem 🙂

zajęcia teoretyczne

W piątek rozprawiliśmy się najpierw z teorią. AIDA *** porusza dokładniej fizjologię naszego organizmu podczas wstrzymywania oddechu. Tłumaczy zasady wyrównania ciśnienia oraz technikę frenzla, co to jest barotrauma i jak jej uniknąć. Freefall, metody treningowe, odruch nurkowy  to tylko kilka poruszanych tematów, niezbędnych do świadomgo i bezpiecznego uprawiania freedivingu.

basen

mateusz malina limitless szkolenie basenowe dnf analiza techniki dnf

Sprawdzamy Twojego DNF 🙂

Wieczorem udaliśmy się na basen w celu odbycia statyki, dynamiki oraz doskonalenia technik asekuracji i ratownictwa. Jako, że Dorian był sam, a czasu było sporo, przeanalizowałem jego technikę w dynamice z monopłetwą i bez (DYN i DNF). Na tym zakończyliśmy nasz długi dzień.

Zakrzówek – sesje głębokościowe

mateusz malina limitless kursy aida zakrzowek freediving scyzoryk cwt stały balast

W którą stronę lustra płyniemy? 🙂

W sobotę i niedzielę zostały nam 4 sesje nurkowe na Zakrzówku, czyli po 2 na każdy dzień.

Już w pierwszej sesji Dorian zaliczył wymagania głębokościowe, co pozwoliło mu bez stresu na realizację dalszych ćwiczeń. W ten sposób przeleciały kolejne sesje nurkowe, które były kombinacją doskonalenia techniki wyrównania ciśnienia metodą frenzla, freefalla i asekuracji.

Jak się okazało bardzo wiele detali, o których osoba, która nie ma zbyt wiele doświadczenia, może nie pomyśleć, a mogą mieć wpływ na nasz komfort, a co za tym idzie, na przebieg nurkowania 🙂 Cieszę się, że udało się zarówno mi jak i samemu Dorianowe te czynniki zidentyfikować.

Oprócz tego, pomiędzy sesjami robiliśmy ćwiczenia relaksacyjne i rozciągające. W niedzielę Dorian napisał egzamin pisemny, który zdał śpiewająco.

Zapraszam do fotorelacji z kursu i komentowania! Chętnie odpowiem na Wasze pytania!

Aby się zapisać na następnie szkolenie, kliknij tutaj i sprawdź dostępność w grafiku!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

Kurs freedivingu AIDA **, kursanci na Zakrzówku, Limitless Mateusz Malina kursy freedivingu

Kurs Freedivingu AIDA ** – krótka relacja!

kurs freedivingu – rozpoczęcie i zajęcia teoretyczne

W miniony weekend zakończył się kolejny kurs freedivingu AIDA **, w którym miałem przyjemność szkolić Mateusza, Justynę i Ewę. Kurs rozpoczął się w sobotę rano. Spotkaliśmy się w pierwszej kolejności na wykład.

Powrót z sesji nurkowej na Zakrzówku Kurs Freedivingu

Powrót z sesji nurkowej na Zakrzówku Kurs Freedivingu

Na początku omówiłem najważniejsze zagadnienie – czyli w jaki sposób oddychają freediverzy 🙂 Jest to esencja freedivingu i pierwsza umiejętność jakiej należy się nauczyć. Może przynieść korzyści nie tylko we freedivingu, ale w każdym sporcie, a nawet może być metodą służącą do odpędzenia się od wszechobecnego stresu w naszym życiu codziennym. Tak, to w jaki sposób oddychamy, ma przełożenie na nasz stan umysłu. Gdy jesteśmy zestresowani, prawidłowe oddychanie może nam pomóc w szybszym pozbyciu się tego stresu.

Zagłębiając się w kolejny temat, czyli podstawy fizjologii, zrozumieliśmy jakie elementy, składają się na nasz układ oddechowy i w jaki sposób zachodzi wymiana gazowa w naszych płucach. Następnie studenci dowiedzieli się w jaki sposób tlen jest transportowany po naszym organiźmie i jakie reakcje zachodzą aby to było możliwe. Wyjaśnione zostały najważniejsze aspekty dotyczące hiperwentylacji i skąd się bierze potrzeba oddychania.

Omówione zostały również techniki wyrównania ciśnienia, z dużym naciskiem na technikę frenzl’a, gdyż jest to najskuteczniejsza metoda kompensacji do nauki której powinniśmy wszyscy dążyć. Następnie skupiliśmy się na technice we freedivingu, zasadach bezpieczeństwa i sprzęcie.

zajęcia na basenie

Po wykładzie udaliśmy się na basen do Zabierzowa. Ćwiczyliśmy dyscypliny basenowe, statykę i dynamikę oraz asekurację w tych dyscyplinach. Jak się okazuje kurs freedivingu to nie tylko nauka pokonywania własnych barier. To również szkolenie z zakresu bezpieczeństwa, tak aby umieć udzielić pomocy freediverowi w potrzebie. Okazało się, że asekuracja to wcale nie taka prosta sprawa, zwłaszcza jeżeli kobiecie przyjdzie wyciągać postawnego mężczyznę 🙂 Dlatego jest to element, który należy zdecydowanie ćwiczyć regularnie.

zakrzówek – dzień pierwszy

Po basenie udaliśmy się na pierwszą i jedyną sesję w wodach otwartych w tym dniu. Mieliśmy szczęście, bo pogoda nie rozpieszczała tego dnia. Ćwiczyliśmy duck-dive, wyważaliśmy się, tak aby mieć neutralną pływalność ok. 10m i w głównej mierze zapoznawaliśmy się z wyrównywaniem ciśnienia w tym dniu.

zakrzówek – dzień drugi

Następnego dnia przewidziane były 2 sesje nurkowe w Zakrzówku i mieliśmy szczęście, bo była przepiękna słoneczna pogoda! 🙂 W czasie tych sesji, lina opustowa była opuszczona na 16m i 20m odpowiednio, a każdy nurkował na tyle ile potrafił, będąc przy tym zrelaksowanym, bo o to w całym freedivingu głębinowym chodzi. Pozostały czas spędziliśmy na ćwiczeniach asekuracji i pomocy w przypadku utraty przytomności (BO-blackout) lub samby (LMC).

Zapraszam do fotorelacji z kursu i komentowania! Chętnie odpowiem na Wasze pytania!

Aby się zapisać na następnie szkolenie, kliknij tutaj i sprawdź dostępność w grafiku!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

tytaniczna praca wielka motywacja mateusz malina rekord świata dnf

Wielka motywacja i tytaniczna praca. Rekord świata w kwalifikacjach mistrzostw świata!

Rekord Świata – 232m Dynamika bez Płetw (DNF) Mateusz Malina

kulisy rekordowego nurkowania

Ciężka wręcz tytaniczna praca jaką wykonałem w ostatnim roku, ogromna motywacja oraz uśmiech na twarzy to bagaż jaki zabrałem ze sobą do Turku. No i dodatkowe 100 kg w walizkach 🙂

Musiałem się wykazać ogromną motywacja żeby zabrać 100kg bagażu razem ze mną w tak długą podróż

100kg bagażu

Zawód w statyce

Nadszedł dzień kwalifikacji do dynamiki bez płetw (DNF). Na szczęście nie był to mój pierwszy start w Turku. Dzień wcześniej nie wszystko poszło po mojej myśli i zabrakło mi 6 sekund, aby znaleźć się w finale A w statycznym wstrzymaniu oddechu (STA). Nie planowałem startować w finale A statyki, jako, że odbywał się dzień przed finałami dynamik. Wolałem jednak sam dokonać tego wyboru, aniżeli być do niego zmuszonym. Była to cenna lekcja dla mojego ego, czyli tego co podświadomie każdy z Nas stara się chronić 🙂

Mateusz Malina robi statykę na mistrzostwach świata

7:33 dało mi finał B fot. Daan Verhoeven

moja praca z psychologiem i zdrowa motywacja

Od 2 lat współpracuję z psychologiem sportowym, czyli praktycznie od momentu kiedy zacząłem odnosić znaczne sukcesy (np. pobicie mojego pierwszego rekordu świata )i główne składowe zdrowej motywacji, to zapomnienie o oczekiwaniach i ocenie,  bo to jest związane właśnie z Naszym ego. Trzeba się skupić na tym co jest tu i teraz, na tym jak chce się czuć w danym momencie, i na tym by robić po prostu swoje. To jest dla mnie zdrowe podejście i motywacja. Zatem w dniu kwalifikacji do DNF, będąc naładowany emocjami robiłem to do czego się przygotowywałem ostatni rok.

Motywacja i koncentracja to klucz do sukcesu

Wizualizacja to ważny aspekt treningu.

dodatkowa motywacja w dynamice bez płetw (DNF)

 Miesiąc wcześniej podczas mistrzostw świata organizacji CMAS Arthur Guerin Boeri przepłynął 221m DNF. To mniej niż mój rekord świata wynoszący 226m, jednak zrobił to w olimpijskim basenie 50m, co dodaje temu czynowi splendoru. Na dodatek 2 dni później przepłynął jako pierwszy człowiek w historii 300m w monopłetwie. Kiedyś zareagowałbym na to strachem, być może złamałoby mnie to, tak jak w pamiętnym finale DNF w Belgradzie w 2013 roku.

Podwodne zdjęcie z przepięknej próby zakończonej rekordem świata we freedivingu pobitym przez Mateusz Malinę. Koncentracja i motywacja zwyciężyły

Czułem moc podczas płynięcia. fot. Daan Verhoeven

Jednak nie jestem już tym samym Mateuszem co kiedyś. Sukcesy innych mnie motywują, wręcz pokazują, że coś jest możliwe, więc jeżeli ktoś to zrobił to czemu ja bym nie mógł. Dodatkowo te wydarzenia pokazały mi jak bardzo zależy mi na swoich celach, czyli dobrych nurkowaniach w Turku. To kolejna istotna składowa motywacji, nawiązać emocjonalną więź ze swoim celem. Cała ta sytuacja sprawiła iż z niecierpliwością oczekiwałem na konfrontację z innymi zawodnikami, a zwłaszcza z Arthurem w DNF. Teraz po mistrzostwach mogę śmiało stwierdzić, że te wszystkie wydarzenia mi pomogły. Może nie miały decydującej roli, ale na pewno mi pomogły.

 dwa różne nurkowania

Przystępując do kwalifikacji dopuszczałem dwie opcje. Jeżeli nurkowanie nie będzie szło po mojej myśli, to zrobię 200m, tak aby mieć pewną kwalifikację do finału A, bez zbędnych kalkulacji. W drugiej opcji nie zakładałem żadnego limitu lub konkretnego dystansu. We freedivingu jest tak wiele czynników decydujących o końcowym rezultacie, że gdy przydarzy się nurkowanie życia, szkoda byłoby go zmarnować i wynurzyć się wcześniej bo to kwalifikacje, tym bardziej, że takie nurkowanie może się nie powtórzyć w finale. Z resztą dla mnie ma znaczenie pokonywanie własnych granic. Gdyby tak się miało stać w kwalifikacjach, a w finale miałbym gorszy dzień, to trudno, cieszyłbym się z jednego udanego nurkowania.

Wynurzenie po rekordowym nurkowaniu. Moc i motywacja, Mateusz Malina

Moment wynurzenia, wiedziałem, że zrobiłem to do czego byłem przygotowany 🙂 fot. Daan Verhoeven

 przebieg kwalifikacji

Niczego nie oczekując, mając w głowie jedną myśl – robię swoje – rozpocząłem nurkowanie. Szybko się zorientowałem, że to jest dobry dzień, o ile nie idealny. Pokonując kolejne odległości, spokojnie w pełni zrelaksowany, na 200m będąc w pełni świeży, wiedziałem, że mogę dopłynąć do magicznych 232m, rekordu narodowego Dave Mullins’a z Nowej Zelandii, niepobitego od 7 lat. Będąc na ścianie 225m, zrobiłem nawrót, jeden ruch rąk, zdjąłem necka i się wynurzyłem. Zdjąłem necka, bo chciałem mieć pewność, że nie zanurzę swoich dróg oddechowych, co skutkowałoby dyskwalifikacją, a miałem jeszcze wystarczający zapas powietrza na to. Po wynurzeniu szybko zrobiłem procedurę powierzchniową (4 sekundy) i pokazanie białej kartki przez sędziego było formalnością.

Freediving reprezentacja polski rozmawia o pobitym rekordzie świata przez Mateusza Malinę

Matt czemu pobiłeś WR już w kwalifikacjach? fot. Aleksandr Pangev

wspomnienia z PRZESZŁOŚCI i moja motywacja na przyszłość

Ogarnęła mnie ogromna radość! Nie mogłem uwierzyć, że spełniło się moje marzenie. Pamiętam jak w 2009 roku Dave ustanowił ten rekord. Wówczas byłem w Egipcie i dopiero zaczynałem swoją przygodę z freedivingiem. Mój ówczesny rekord w DNF to bodajże 156m. Te 232m wydawało mi się abstrakcją. Nie myślałem, że kiedykolwiek się zbliżę do tego dystansu. Moim celem życiowym było 200m, ta granica jednak pękła w 2012 i później zacząłem myśleć o rekordzie świata. Po pobiciu rekordu świata zacząłem myśleć o 250m, bardzo nieśmiało, ale jednak. Teraz zaczynam baaardzo nieśmiało myśleć o 275m 🙂

Dlatego drogi czytelniku widzisz jak bardzo ważna jest zdrowa motywacja. Gdybym wtedy w 2009 roku pomyślał, że moim celem jest 232m, prawdopodobnie bym się zniechęcił i nigdy by mi się nie udało. Ten cel byłby zbyt odległy i tak naprawdę jakikolwiek inny wynik nie sprawiłby mi radości, bo nie osiągnąłbym wyznaczonego celu. Zamiast tego kreowałem sobie cel, który mogłem osiągnąć zazwyczaj w 1 rok, maksimum 2 lata.

Mateusz Malina pobija rekord świata bez płetw

A czemu nie? 🙂 fot. Aleksandr Pangev

limity są tylko w naszych głowach

W ten sposób moja motywacja mnie napędzała, bo często pokonywałem swoje limity, aż doszedłem do wniosku, że limity są tylko w naszych głowach. Tak naprawdę granica leży tam gdzie ją sobie w głowie wyznaczę. Ważnym jest aby zachować przy tym rozsądek i mieć  realny plan na realizację.

chwile zwątpienia?

Wracając jednak do tematu mistrzostw,  to po udanej próbie DNF, zaczęły mnie nachodzić chwile zwątpienia. Uświadomiłem sobie, że jeszcze nikt nie pobił rekordu świata w kwalifikacjach. Nikt tego nie robił bo po co się męczyć w kwalifikacjach? Usłyszałem, że powinno się oszczędzać siły na finały, że kwalifikacje nie są ważne, że trzeba to umieć dobrze zaplanować. Jednak ja jestem innego zdania. Dla mnie te kwalifikacje były rozgrzewką przede wszystkim mentalną i jak się okazało później, fizyczną również 🙂

Ceremonia otwarcia mistrzostw świata, co to będzie - zastanawia się Mateusz Malina

Ceremonia otwarcia, co to będzie? 🙂

Kiedyś czytałem ciekawy artykuł o mistrzach olimpijskich. Próbowałem odszukać linku, jednak bezskutecznie. Najpierw były poruszone stereotypowe kwestie i dlaczego są nieprawdziwe, jak np. mistrz powinien trenować jak nr 2. czyli ciężej, dłużej itd. Następnie było w nim fajnie opisane, że to mistrzostwie olimpijscy nie powinni się stosować do przyjętych kanionów, bo to ich praca sprawiła, że zaszli tak daleko, więc powinni słuchać swojego przeczucia jeśli chodzi o trening lub taktykę. Powinni trenować tak jak mistrzowie, czyli niestereotypowo, bo dzięki temu zaszli tak daleko. Muszę się z tym zgodzić.

arnold Schwarzenegger i jego słowa

Nigdy nie ukrywałem, że przemowy motywacyjne Arnolda Schwarzenegger’a bardzo mi pomagały na pewnym etapie kariery. Jedną z jego myśli do której często wracam jest:

Lubię gdy ludzie mówią, że czegoś się nie da zrobić, bo gdy to zrobię to jestem pierwszym człowiekiem, który tego dokonał.

Jak takie myślenie się sprawdziło w finale Mistrzostw Świata? Przeczytaj za kilka dni w kolejnym wpisie 🙂

Więcej zdjęć do obejrzenia w galerii na mojej stronie, które można zobaczyć tutaj.

Zapraszam do komentarzy!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!