kurs freedivingu aida foto relacja

Kurs Freedivingu AIDA ** – foto relacja!

KURS FREEDIVINGU –  teoria

W miniony weekend miałem okazję szkolić Justynę i Bartka, małżeństwo, które postanowiło spróbować freedivingu 🙂 Świat podwodny nie jest im obcy, jako, że posiadali już doświadczenie w nurkowaniu ze sprzętem. Stopień AIDA 2* pasował zatem jak ulał. Na pierwszy ogień poszła teoria. Praktycznie wszystko było nowe, ale interesujące.

mateusz malina limitless freediving zakrzowek kurs freedivingu

Pogoda nam dopisała 🙂

zajęcia basenowe

Następnie udaliśmy się na basen. Justyna chyba przeszła swoje oczekiwania, gdy zaliczyła 2 minuty bez kontrakcji 🙂 Bartek również bez problemu zaliczył statykę już w drugiej próbie. Jak widać, wstrzymanie oddechu na 2 minuty to nie żadna abstrakcja, a praktycznie każdy człowiek prawidłowo poinstruowany jest w stanie to zrobić.

Pora przyszła na dynamikę i tutaj było już trudniej, jako, że w wypożyczonych, grubych, sztywnych piankach scuba, nie jest łatwo się wyważyć, zwłaszcza kobiecie, której biodra i nogi wędrują do góry. Razem z Justyną długo szukaliśmy prawidłowego setup’a, aż w końcu stwierdziłem iż najlepiej jej będzie bez pianki 🙂 I tak też się stało, 40m zaliczone w stroju kąpielowym…warto dodać, że Justyna przed sesją nie wyobrażała sobie przepłynięcia nawet połowy długości!

Zakrzówek – czyli to co lubimy NAJBARDZIEJ

Następnie udaliśmy się na Zakrzówek, na pierwszą sesję wprowadzającą do nurkowania głębinowego. Sprawdziliśmy wyrównanie ciśnienia głową w dół, działało i to Frenzel w przypadku Bartka i Justyny. Justyna to taki trochę ukryty talent i na lądzie była w stanie wyrównywać ciśnienie BTV (bez użycia rąk) 🙂 Jest to umiejętność, którą można rozwijać wraz z treningiem i praktyką.

Oprócz tego dobraliśmy prawidłowe wyważenie i ćwiczyliśmy duck-dive’y. Następnego dnia spotkaliśmy się na Zakrzówku by odbyć 2 sesje nurkowe.

W pierwszej sesji nurkowej było już trochę trudniej, Bartek miał problem z zablokowanymi zatokami, a Justyna pomimo świetnych predyspozycji, miała blokadę psychologiczną. Zatem ćwiczyliśmy asekurację i aspekty związane z bezpieczeństwem tak aby odciągnąć uwagę od tego co siedzi w głowie.

W przerwie Bartek i Justyna napisali egzamin. Uważali na wykładzie, bo zdali go bez problemu 🙂

Po przerwie przyszła pora na drugie nurkowanie. Aby przełamać Justynę zaproponowałem, iż w pierwszych nurkowaniach to ja pierwszy zanurkuję do talerzyka i będę tam na nią czekał. Podziałało znakomicie i od tego nurkowania i w następnych Justyna krążyła powierzchnia – talerzyk bez problemu 🙂 A Bartek, walczył z zatokami, które na szczęście puściły na sam koniec i ostatnie zadanie zostało zaliczone.

Tym oto sposobem, kolejny kurs freedivingu doczekał się szczęśliwego końca 🙂

Zapraszam do fotorelacji z kursu i komentowania! Chętnie odpowiem na Wasze pytania!

Aby się zapisać na następnie szkolenie, kliknij tutaj i sprawdź dostępność w grafiku!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

Dodaj komentarz