tytaniczna praca wielka motywacja mateusz malina rekord świata dnf

Wielka motywacja i tytaniczna praca. Rekord świata w kwalifikacjach mistrzostw świata!

Rekord Świata – 232m Dynamika bez Płetw (DNF) Mateusz Malina

kulisy rekordowego nurkowania

Ciężka wręcz tytaniczna praca jaką wykonałem w ostatnim roku, ogromna motywacja oraz uśmiech na twarzy to bagaż jaki zabrałem ze sobą do Turku. No i dodatkowe 100 kg w walizkach 🙂

Musiałem się wykazać ogromną motywacja żeby zabrać 100kg bagażu razem ze mną w tak długą podróż

100kg bagażu

Zawód w statyce

Nadszedł dzień kwalifikacji do dynamiki bez płetw (DNF). Na szczęście nie był to mój pierwszy start w Turku. Dzień wcześniej nie wszystko poszło po mojej myśli i zabrakło mi 6 sekund, aby znaleźć się w finale A w statycznym wstrzymaniu oddechu (STA). Nie planowałem startować w finale A statyki, jako, że odbywał się dzień przed finałami dynamik. Wolałem jednak sam dokonać tego wyboru, aniżeli być do niego zmuszonym. Była to cenna lekcja dla mojego ego, czyli tego co podświadomie każdy z Nas stara się chronić 🙂

Mateusz Malina robi statykę na mistrzostwach świata

7:33 dało mi finał B fot. Daan Verhoeven

moja praca z psychologiem i zdrowa motywacja

Od 2 lat współpracuję z psychologiem sportowym, czyli praktycznie od momentu kiedy zacząłem odnosić znaczne sukcesy (np. pobicie mojego pierwszego rekordu świata )i główne składowe zdrowej motywacji, to zapomnienie o oczekiwaniach i ocenie,  bo to jest związane właśnie z Naszym ego. Trzeba się skupić na tym co jest tu i teraz, na tym jak chce się czuć w danym momencie, i na tym by robić po prostu swoje. To jest dla mnie zdrowe podejście i motywacja. Zatem w dniu kwalifikacji do DNF, będąc naładowany emocjami robiłem to do czego się przygotowywałem ostatni rok.

Motywacja i koncentracja to klucz do sukcesu

Wizualizacja to ważny aspekt treningu.

dodatkowa motywacja w dynamice bez płetw (DNF)

 Miesiąc wcześniej podczas mistrzostw świata organizacji CMAS Arthur Guerin Boeri przepłynął 221m DNF. To mniej niż mój rekord świata wynoszący 226m, jednak zrobił to w olimpijskim basenie 50m, co dodaje temu czynowi splendoru. Na dodatek 2 dni później przepłynął jako pierwszy człowiek w historii 300m w monopłetwie. Kiedyś zareagowałbym na to strachem, być może złamałoby mnie to, tak jak w pamiętnym finale DNF w Belgradzie w 2013 roku.

Podwodne zdjęcie z przepięknej próby zakończonej rekordem świata we freedivingu pobitym przez Mateusz Malinę. Koncentracja i motywacja zwyciężyły

Czułem moc podczas płynięcia. fot. Daan Verhoeven

Jednak nie jestem już tym samym Mateuszem co kiedyś. Sukcesy innych mnie motywują, wręcz pokazują, że coś jest możliwe, więc jeżeli ktoś to zrobił to czemu ja bym nie mógł. Dodatkowo te wydarzenia pokazały mi jak bardzo zależy mi na swoich celach, czyli dobrych nurkowaniach w Turku. To kolejna istotna składowa motywacji, nawiązać emocjonalną więź ze swoim celem. Cała ta sytuacja sprawiła iż z niecierpliwością oczekiwałem na konfrontację z innymi zawodnikami, a zwłaszcza z Arthurem w DNF. Teraz po mistrzostwach mogę śmiało stwierdzić, że te wszystkie wydarzenia mi pomogły. Może nie miały decydującej roli, ale na pewno mi pomogły.

 dwa różne nurkowania

Przystępując do kwalifikacji dopuszczałem dwie opcje. Jeżeli nurkowanie nie będzie szło po mojej myśli, to zrobię 200m, tak aby mieć pewną kwalifikację do finału A, bez zbędnych kalkulacji. W drugiej opcji nie zakładałem żadnego limitu lub konkretnego dystansu. We freedivingu jest tak wiele czynników decydujących o końcowym rezultacie, że gdy przydarzy się nurkowanie życia, szkoda byłoby go zmarnować i wynurzyć się wcześniej bo to kwalifikacje, tym bardziej, że takie nurkowanie może się nie powtórzyć w finale. Z resztą dla mnie ma znaczenie pokonywanie własnych granic. Gdyby tak się miało stać w kwalifikacjach, a w finale miałbym gorszy dzień, to trudno, cieszyłbym się z jednego udanego nurkowania.

Wynurzenie po rekordowym nurkowaniu. Moc i motywacja, Mateusz Malina

Moment wynurzenia, wiedziałem, że zrobiłem to do czego byłem przygotowany 🙂 fot. Daan Verhoeven

 przebieg kwalifikacji

Niczego nie oczekując, mając w głowie jedną myśl – robię swoje – rozpocząłem nurkowanie. Szybko się zorientowałem, że to jest dobry dzień, o ile nie idealny. Pokonując kolejne odległości, spokojnie w pełni zrelaksowany, na 200m będąc w pełni świeży, wiedziałem, że mogę dopłynąć do magicznych 232m, rekordu narodowego Dave Mullins’a z Nowej Zelandii, niepobitego od 7 lat. Będąc na ścianie 225m, zrobiłem nawrót, jeden ruch rąk, zdjąłem necka i się wynurzyłem. Zdjąłem necka, bo chciałem mieć pewność, że nie zanurzę swoich dróg oddechowych, co skutkowałoby dyskwalifikacją, a miałem jeszcze wystarczający zapas powietrza na to. Po wynurzeniu szybko zrobiłem procedurę powierzchniową (4 sekundy) i pokazanie białej kartki przez sędziego było formalnością.

Freediving reprezentacja polski rozmawia o pobitym rekordzie świata przez Mateusza Malinę

Matt czemu pobiłeś WR już w kwalifikacjach? fot. Aleksandr Pangev

wspomnienia z PRZESZŁOŚCI i moja motywacja na przyszłość

Ogarnęła mnie ogromna radość! Nie mogłem uwierzyć, że spełniło się moje marzenie. Pamiętam jak w 2009 roku Dave ustanowił ten rekord. Wówczas byłem w Egipcie i dopiero zaczynałem swoją przygodę z freedivingiem. Mój ówczesny rekord w DNF to bodajże 156m. Te 232m wydawało mi się abstrakcją. Nie myślałem, że kiedykolwiek się zbliżę do tego dystansu. Moim celem życiowym było 200m, ta granica jednak pękła w 2012 i później zacząłem myśleć o rekordzie świata. Po pobiciu rekordu świata zacząłem myśleć o 250m, bardzo nieśmiało, ale jednak. Teraz zaczynam baaardzo nieśmiało myśleć o 275m 🙂

Dlatego drogi czytelniku widzisz jak bardzo ważna jest zdrowa motywacja. Gdybym wtedy w 2009 roku pomyślał, że moim celem jest 232m, prawdopodobnie bym się zniechęcił i nigdy by mi się nie udało. Ten cel byłby zbyt odległy i tak naprawdę jakikolwiek inny wynik nie sprawiłby mi radości, bo nie osiągnąłbym wyznaczonego celu. Zamiast tego kreowałem sobie cel, który mogłem osiągnąć zazwyczaj w 1 rok, maksimum 2 lata.

Mateusz Malina pobija rekord świata bez płetw

A czemu nie? 🙂 fot. Aleksandr Pangev

limity są tylko w naszych głowach

W ten sposób moja motywacja mnie napędzała, bo często pokonywałem swoje limity, aż doszedłem do wniosku, że limity są tylko w naszych głowach. Tak naprawdę granica leży tam gdzie ją sobie w głowie wyznaczę. Ważnym jest aby zachować przy tym rozsądek i mieć  realny plan na realizację.

chwile zwątpienia?

Wracając jednak do tematu mistrzostw,  to po udanej próbie DNF, zaczęły mnie nachodzić chwile zwątpienia. Uświadomiłem sobie, że jeszcze nikt nie pobił rekordu świata w kwalifikacjach. Nikt tego nie robił bo po co się męczyć w kwalifikacjach? Usłyszałem, że powinno się oszczędzać siły na finały, że kwalifikacje nie są ważne, że trzeba to umieć dobrze zaplanować. Jednak ja jestem innego zdania. Dla mnie te kwalifikacje były rozgrzewką przede wszystkim mentalną i jak się okazało później, fizyczną również 🙂

Ceremonia otwarcia mistrzostw świata, co to będzie - zastanawia się Mateusz Malina

Ceremonia otwarcia, co to będzie? 🙂

Kiedyś czytałem ciekawy artykuł o mistrzach olimpijskich. Próbowałem odszukać linku, jednak bezskutecznie. Najpierw były poruszone stereotypowe kwestie i dlaczego są nieprawdziwe, jak np. mistrz powinien trenować jak nr 2. czyli ciężej, dłużej itd. Następnie było w nim fajnie opisane, że to mistrzostwie olimpijscy nie powinni się stosować do przyjętych kanionów, bo to ich praca sprawiła, że zaszli tak daleko, więc powinni słuchać swojego przeczucia jeśli chodzi o trening lub taktykę. Powinni trenować tak jak mistrzowie, czyli niestereotypowo, bo dzięki temu zaszli tak daleko. Muszę się z tym zgodzić.

arnold Schwarzenegger i jego słowa

Nigdy nie ukrywałem, że przemowy motywacyjne Arnolda Schwarzenegger’a bardzo mi pomagały na pewnym etapie kariery. Jedną z jego myśli do której często wracam jest:

Lubię gdy ludzie mówią, że czegoś się nie da zrobić, bo gdy to zrobię to jestem pierwszym człowiekiem, który tego dokonał.

Jak takie myślenie się sprawdziło w finale Mistrzostw Świata? Przeczytaj za kilka dni w kolejnym wpisie 🙂

Więcej zdjęć do obejrzenia w galerii na mojej stronie, które można zobaczyć tutaj.

Zapraszam do komentarzy!

Chcesz być na bieżąco? Subskrybuj mojego bloga i dołącz do pozostałych użytkowników aby otrzymywać powiadomienia o nowych postach!

Dodaj komentarz